Szkielet Tarczownik
Ostatnio aktualizowane w Nov 28, 2009 16:47. Strona odwiedzona 467 razy.
Undead, Nieumarli, Szkielet Tarczownik.
Abd al-Hazi:
Nieumarli są zarazą trawiącą nasz świat, mimo tego nikt nie próbuje zgłębić ich egzystencji i jednocześnie znaleźć sposób abyśmy się ich pozbyli raz na zawsze. Ile czasu minie dopóki zmuszeni będziemy stawić czoło przerażającej wizji jaką jest armia nieumarłych wojowników, stworzona przez jakiegoś szalonego czarodzieja albo pretendenta do miana demiboga? Niech nie zwiodą was nieliczne raporty dotyczące ataków szkieletów, nie myślcie że jesteśmy bezpieczni, nigdy nie będziemy bezpieczni przed tymi przeklętymi legionami. Oni nadchodzą, spamiętajcie me słowa.
Pomimo tego, że szkielety wydają się być mało szkodliwe lub zwyczajnie głupie, nie można ich ignorować, są rzeczywistym problemem. Ich prawdziwa natura leży w dalekiej przeszłości. Ponieważ jestem odpowiednio wykwalifikowany w wielu dziedzinach związanych z tą tematyką, najwidoczniej obowiązek wyprostowania tego braku zrozumienia należy właśnie do mnie. Po wielomiesięcznym żmudnym studiowaniu, mogę przedstawić informację jakie zebrałem podczas moich badań dotyczących tych wyklętych potworów.
Przeciwnie do tego co przypuszczałem, ożywiony szkielet jest zbudowany z kawałków wielu różnych szkieletów, a nie jednego całego. Ta złożona budowa daje im możliwość powstawania i rozpadania się przez co proces ich przyzywania jest bardzo prosty, wystarczy że w danym miejscu jest odpowiedni materiał pod ręką. Jednak to nie powoduje, że zdolny nekromanta nie jest w stanie powołać takiej armii tam gdzie zechce. Zwyczajnie czynność taka wymaga od niego mniejszego wysiłku na cmentarzu niż w środku lasu.
Ponadto, doszedłem do przekonania że inteligencja szkieletu jest ograniczona przez moc i pole działania czaru użytego podczas przyzwania. Teoretyzując, ktoś mógłby pozwolić sobie na jednego oddanego sługę lub bezmyślną armię wydatkując tą samą energię magiczną. Nie jestem w stanie wyjaśnić mentalnych możliwości szkieletów, być może niewiarygodna egzystencja tych tworów. sprawia że uważają za zabawne przesiedzenie trzystu lat w beczce czekając na ofiarę.
W przeciwieństwie do innych rodzajów nieumarłych, na nasz świat spadła plaga bezrozumnych zombie oraz watach ghouli, szkielety w porównaniu do nich są o wiele bardziej niebezpieczne ze względu na ich zdolność organizacji. Na podstawie zgromadzonych dowodów, trzeba niewiele energii aby szkielet umiał posługiwać się tarczą, broniąc siebie i swoich sprzymierzeńców. Te ”tarczowe szkielety”(przyp. tłumacza Tarczownicy) jak ich nazywam są alarmująco powszechni ale nie tak liczni jak zwykli nieumarli wojownicy.

Jeżeli moje wyżej wymienione argumenty nie przekonują sceptycznych do powagi tego problemu, rozważcie przypadek z nekromantą. Szkielety wojownicy są przeważnie tworzone z namiastką inteligencji pozwalającą uzupełniać braki w liczbie w razie potrzeby. Tak, dodając nekromantę do przeklętych nieumarłych daje to w efekcie samowystarczalną armię, zdolną regenerować siły w nieskończoność aby wypełnić jakiekolwiek diaboliczne palny ich mistrza. Powinno być jasnym dla inteligentnych czytelników, że byle szaleniec potrzebuje zaledwie szczątków ludzkich aby stworzyć tego typu armię. Oczywistym rozwiązaniem jest ekshumacja kości z cmentarzy a następnie ich kremacja. Tylko wtedy będziemy pewni że usunęliśmy tą groźbę z arsenału, tych którzy będą chcieli nam zaszkodzić.
O autorze:
Abd al-Hazir jest sławnym dżentelmenem, historykiem i wykładowcą. Ostatnio podjął bezprecedensowy zamiar wyśledzenia, zbadania oraz zebrania wszelkich informacji na temat unikatowych mieszkańców świata.
Autorskie tłumaczenie FacelessOne.
Źródło blizzard.com |