Caldeum
Ostatnio aktualizowane w Dec 12, 2009 11:08. Strona odwiedzona 344 razy.
Caldeum jest największym miastem handlowym w Sanktuarium, łączy ono wschodnie królestwa Aranoch z zachodnimi królestwami Khandurasu wzdłuż Bliźniaczych mórz aż do Kehijstanu. Wielu szlachciców Kurast uciekając przed pożogą, którą zapoczątkował Mephisto przybyło do Caldeum szukając schronienia. Niedługo później zaczęli żądać przywilejów oraz miejsc w radzie zarządzającej miastem, doszło do zagrożenia wojną domową. Jednak dzięki interwencji charyzmatycznego cesarza wschodnich królestw Hakkana obywatele Caldeum mogli cieszyć się jeszcze przez krótki czas spokojem i bogactwami czerpanymi z handlu. Kronikarz Abd al-Hazir najpewniej jest rodowitym mieszkańcem tego miasta, wskazuje na to ton jego wypowiedzi.
Abd al-Hazir:
Caldeum było niegdyś klejnotem Kehjistanu, stolicą handlu całego świata. Jednakowoż Caldeum nigdy nie było postrzegane jako serce imperium mimo wielkości, którą rywalizowało z Viz-jun a później Kurast, tym którzy nazywali Caldeum domem nie przeszkadzało to. Nawet gdy wybuchła wojna pomiędzy klanami magów, utarczki nie maiły prawa wpływać negatywnie na handel w Caldeum, polityka i magia mogą być przez chwilę ważne ale zaniedbywanie handlu jest czymś nie do pomyślenia.
Niech Kurast postrzega się jako centrum świata, powiadali mieszkańcy Caldeum. My zatrzymamy bezcłowy handel, walutę oraz pomysły, za resztę podziękujemy. Jednak szacunek jakim darzyłem to wielkie miasto z czasem został nadszarpnięty i wyblakł. Spoglądając w przeszłość, muszę stwierdzić, że rozkład naszego miasta rozpoczął się od momentu gdy pokaźna liczba szlachciców z Kurast porzuciła swoje domy i zamieszkała w Caldeum. Słyszałem te przerażające i niewiarygodne plotki o tym dlaczego opuścili swoje wspaniałe miasto, ale te przyczyny nie dotyczyły nas. To ich podejście budziło nasze obawy. Oddalenie się od czegokolwiek przed czym strach sprowadził ich tutaj sprawiło że poczuli ulgę, ich zachowanie zmieniło się na wyniosłe, a końcowo na aroganckie. Nie mieli żadnych problemów z żądaniem rzekomo „należnego” miejsca w konsorcjum handlowym, rządzącym naszym miastem, byli zdolni do najęcia najemników potrzebnych do osiągnięcia ich ambicji. Początkowo wątpliwie odnosiłem się do inicjatywy cesarza Khejstanu aby rozwiązać tą szybko pogarszającą się sytuację. Ale jego charakter, charyzma oraz inteligencja, pozwoliły mu tak szybko zażegnać konflikt pomiędzy radą a szlachtą przybyłą z Kurast,a sposób opanowania tej sytuacji był godny podziwu. Gdy lud w pełni poparł go jako cesarza, uważałem to osiągnięcie za graniczące z cudem. Pomimo tego że zawsze byliśmy częścią imperium Khijstanu, którego władza nas obowiązywała, zachowywaliśmy się tak jak państwo miasto, podległe nikomu innemu tylko nam, obywatelom. Po tamtych wydarzeniach wyglądało, na to że katastrofa została odsunięta, teraz jednak stało się jasnym że był to jedynie wierzchołek góry lodowej. Góry którą zaczęliśmy dostrzegać gdy cesarz Hakan zachorował. Jego wpływy zaczęły słabnąć, nastrój w samym Caldeum uległ zmianie wraz z pogorszeniem zdrowia cesarza. Im gorzej było z cesarzem tym gorzej było z niegdyś sprawiedliwym miastem. Gdy zmarł, a tron obiją jego niewydarzony syn, Caldeum zaczęło osuwać się w piekielną przepaść. Lista problemów wydawała się nie mieć końca: stopieni terroru oraz slumsy, w których zmuszeni byli żyć obywatele, nieudolne sprawowanie władzy, pojawianie się nietolerancyjnych Zakarian, ich spory z naszymi magami… Można by tymi problemami zapisać wiele stron. Jest tego z byt wiele aby udźwignął to jeden.”
O autorze:
Abd al-Hazir jest sławnym dżentelmenem, historykiem i wykładowcą. Ostatnio podjął bezprecedensowy zamiar wyśledzenia, zbadania oraz zebrania wszelkich informacji na temat unikatowych mieszkańców świata.
Autorskie tłumaczenie FacelessOne.
Źródło blizzard.com |