Ja tak samo jak Sakal nie wyobrażam sobie Tyraela bez głosu pana Mikołaja, po prostu to był Archanielski głos, robił wrażenie i za to się go pokochało. Angielska wersja mnie zawiodła. Dla mnie Tyrael z tym samym aktorem głosowym to jest MUS! Musi być i tyle! Bo jak kolega wspomniał nasz aktor wczuł się w role - tak samo jak inni co podkładali głos w filmowych wstawkach. Wczuli się i to było czuć, dużo więcej emocji
"PATRZ! Co ze mną Zrobili! Uwolnij mnie! POMÓŻ!" - nie dziw, że Marius dał się nabrać. w Angielskiej wersji Baal bełkotał a nie błagał o pomoc, wykończony odwieczną walką z Tal Rashą.
"Musisz się zdobyć na odwagę i je przekroczyć Mariusie." och uwielbiam z jaką nutką pogardy przemawiał do niego.
Albo te zebranie Mrocznej Trójcy, Mowa Mefista była naprawdę porażająca, dużo bardziej mi się spodobała niż oryginał.
Jednak NPC wymagały więcej roboty, nie były złe ale można było coś lepszego wrzucić.
Uwielbiam Alkora, chyba tak nazwę moją postać na cześć tego starego kochanego zgreda
Albo jak mam nick- Ramsey.