Mam przyjemność przedstawić Wam wszystkie informacje jakie wniknęły z wywiadu jaki udzielił Julian Love DiabloFans, Julian w wolnym tłumaczeniu jest głównym artystą od spraw technicznych (czyli odpowiada np. za to jak wyglądają dane czary). Podobnie jak to było z rozmową z Jayem Wilsonem postaram się streścić ten wywiad i przedstawić same fakty jakie z niego wniknęły.
Zapytany o demo z Blizzconu, które według wielu było zbytnio kolorowe (znowu ponuracy narzekali), szczególnie jeżeli chodzi o czary (w niektórych momentach nie wiadomo było co się działo na ekranie), Julina potwierdził, że zostało ono zrobione w pospiechu i wiele z efektów tak naprawdę było jeszcze niedopracowanych pod względem wizualnym, chodzi głownie o czary, które jak sam przyznał szczególnie u Mnicha były przesadzone. Dał do zrozumienia, że zostaną one bardziej „przycięte” i stonowane, tą „wpadkę” wytłumaczył sposobem w jaki Blizzard eksperymentuje z tworzoną grą, często dane efekty wprowadzane są tylko po to aby po spojrzeniu na całość stwierdzić „to za bardzo się świeci, trzeba coś z tym zrobić” i tak właśnie ma być z Mnichem, którego dotychczasowe 8 skilli z dema robiło spore zamieszanie.
Poniżej przedstawiam przykaład zamieszania ajkie może zrobić Mnich.
 |
 |
Poruszono również temat czerwonego obrysowania przeciwników, jakie pojawia się po najechaniu na wroga kursorem, podobno sprawa ta jest już raczej przesądzona, mimo sporów jakie miały toczyć się w HQ Blizzarda. Julian wspomniał jedynie o trwających pracach nad zbalansowaniem tego efektu, tak aby w przypadku nawały wrogów rzeczywiście do czegoś się przydawał a podczas walki z garstką przeciwników nie kół w oczy gracza (być może widoczność poświaty będzie zależała od ilości wrogów). W sumie te rozwiązanie mamy w Torchlight i według mnie sprawuje się tam dobrze. Podczas rozmowy zahaczono również o Battel.Net, Love potwierdził że możemy liczyć na kilka nowości ale sprawa ta na razie jest drugorzędna, obecnie goście z ekipy Diablo przyglądają się temu co robią ludzie od Starcrafta odnośnie Battel.Netu, bo to właśnie SC 2 wyjdzie pierwszy i to on pokaże czy wprowadzone rozwiązania się sprawdziły i w jakim stopniu można je przenieść na Diablo 3, na pewno możemy liczyć na pewnego rodzaju system premiujący osiągnięcia graczy (coś na kształt tego z XBOXa czy PS3), nic więcej nie zdradzono, niestety. Julian potwierdził również, że poprawie ulegnie znajdowanie magicznych przedmiotów, głównie chodzi o Barbarzyńcę z D2, którego można było zamienić w maszynkę do znajdowania rzadkich itemów. Julian zdradził również, że jednym z ważniejszych aspektów gry na jaki zwracają uwagę jest różnorodność oraz przede wszystkim przypadkowość, czyli to co uczyni kolejne sesje z grą niepowtarzalnymi.
Jednym z elementów zapewniających unikalność rozgrywki ma być tzw. „sub scenes”. Dosłownie chodzi, o to że niektóre rejony w grze będą tak zrobione aby mogło w nich wystąpić dane zjawisko np. pojawienie się karawany, którą będzie trzeba eskortować albo inny rodzaj zdarzenia, który przy następnym przechodzeniu nie musi się wydarzyć albo wydarzy się gdzie indziej jako ten sam albo inny. Wszystko to brzmi naprawdę nieźle ale na razie muszą nam wystarczyć jedynie suche fakty jakie raz za czas zostaną ujawnione, no i jeszcze modlitwa w intencji D3 aby wyszło w 2011.
|